księga gości


2007
wrzesień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad



littlekaha bloguje...

2007-09-10 11:53:59
taaa....




Dopóki za pomocą telewizora nie da się zabić muchy, ludzie będą sięgać po prasę.


- X. Hirtreiter (Media Polska, kwiecień 05)










skomentuj (2)

2007-03-21 22:40:35
Dnia 16 maja 1973 roku



Jedna z tych wielu dat,
które nie mówią mi już nic.

Dokąd w tym dniu chodziłam.
co robiłam - nie wiem.

Gdyby w pobliżu popełniono zbrodnię
- nie miałabym alibi.

Słońce błysło i zgasło
poza moją uwagą.
Ziemia się obróciła
bez wzmianki w notesie.

Lżej by mi było myśleć,
że umarłam na krótko,
niż że nic nie pamiętam,
choć żyłam bez przerwy.

Nie byłam przecież duchem,
oddychałam, jadłam,
stawiałam kroki,
które było słychać,
a ślady moich palców
musiały zostać na klamkach.

Odbijałam się w lustrze.
Miałam na sobie coś w jakimś kolorze.
Na pewno kilku ludzi mnie widziało.
Może w tym dniu
znalazłam rzecz zgubioną wcześniej.
Może zgubiłam znalezioną później.

Wypełniały mnie uczucia i wrażenia.
Teraz to wszystko
jak kropki w nawiasie.

Gdzie się zaszyłam,
Gdzie się pochowałam -
to nawet niezła sztuczka
tak samej sobie zejść z oczu.

Potrząsam pamięcią -
może coś w jej gałęziach
uśpione od lat
poderwie się z furkotem.

Nie.
Najwyraźniej za dużo wymagam,
bo aż jednej sekundy.

-Wisława Szymborska




skomentuj (4)

2007-03-16 13:28:31
pio przyjeżdza



'coz the night time
is the right time
to be with the one you love









skomentuj (0)

2007-03-08 17:12:13
policyjny lizak

Stoimy yariskiem w poprzek uliczki, z wyłączonym silnikiem, bo A., zawracając, wymyśliła jeszcze szluga - rozchodniaczka.

Policja.

Zanim zdążyłyśmy cokolwiek zrobić:

- Co panie robią?

- Palimy.

Oni standard: - DOKUMENTY PROSZĘ.

My standard (opcja na niunie niedorozwinięte)

A.(bo oni siedzą w samochodzie): -Ja mam wysiąść czy pan podejdzie?

ja: - To może panowie podjadą bliżej i zrobimy taki Mc Drive, że po dokumenty zapraszamy do okienka...

Panowie, niewiele myśląc, na wsteczny, do tyłu, do przodu i podjechali bliżej - dokumenty w zasięgu ręki, przez okno myk.

Każdy w swojej roli społecznej - oni twardzi stróże prawa, my małe przygłupie niunie.
Więc: oni żarcik, my śmieszek.
Oni slogan NIE ZNASZ DNIA, NI GODZINY. My slogan CZŁOWIEK SIĘ UCZY PRZEZ CAŁE ŻYCIE.

ja (życzliwie): - Może lizak?? mamy akurat czupaczups

oni: - Nie, dziękujemy, mamy swój...



skomentuj (3)

2007-03-07 03:00:49
:: :: ::



a jutro już (bo dziś zapypiam) będzie historia prawdziwa z panami władzą i dziewczynkami w tle



dobranoc


skomentuj (2)

2007-03-07 02:56:16
misja SPECjalna



Przyszli panowie ze SPEC-u.

Spisywali liczniki przez 10 minut. Kolejny kwadrans zajęło podpisywanie pism bardzo SPEC-jalnych.

Kilka godzin później na własnej skórze - dosłownie - odczułam brak ciepłej (choćby, k***a, letniej) wody. Pech chciał, że było to po tym, jak:

-eksperymentowałam (także na własnej skórze – a dokładniej: obydwu rękach do łokci) z odcieniami pudrów, fluidów, cieni do powiek itp

- uwijałam się z uprzątnięciem z – pozwolę sobie na eufemizm - nie najczystszego samochodu resztek po szybie, która rozsypała się na miliony kwadracików, a te z lubością wlazły pod najmniej mobilne elementy wyposażenia paki samochodu dostawczego, więc sypałam na siebie takie różne: piasek, okruchy (dużo okruszków), pył i generalnie syf

- obklejałam futryny i inne czarne skrzynki taśmą przed malowaniem (z bieli na szarość)

i trochę się przy tym zgrzałam, wybrudziłam i uje****m.





Nic więc dziwnego, mając do wyjścia na randunię jeszcze godzinę, że zamarzyłam już nie o oczywistym i niepodważalnym prysznicu, ale o kąpieli.


Panowie SPEC zapomnieli jednak włączyć ciepłą wodę pozbawiając jej tym samym na kolejne, bagatela, pół doby 9 mieszkań a zatem:

- dwóch rodzin wietnamskich z niezliczoną ilością dzieci

- ukraińskich opiekunek do wyżej wymienionych (dzieci)

- jedną rodzinę polską z 2-miesięcznym juniorem

- dwie polskie rodziny bezdzietne (w tym moją, a drugą tę, która mieszka tu zaledwie od miesiąca, a tydzień temu akurat nie miała prądu w żadnym gniazdku na skutek zwarcia od przewodów kuchenki.. )

- czterech młodocianych made in Poland z przerostem testosteronu i (nad)sprawnymi gruczołami potowymi

- parę turecko (on) – polską (ona)

- parę turecką (on-on)







„Uprzejmie informujemy, że SPEC przychodzi do Państwa z misją SPECjalną, której celem jest uświadomienie rozpieszczonym przez system kapitalistyczny mieszczuchom wygód i udogodnień, nad którymi przechodzą do pożądku dziennego, bez najmniejszych wyrazów wdzięczności i radości.”








skomentuj (0)

2007-03-07 02:27:23
poziom ryby


Wyjeżdzając samochodem dostawczym (który jak wiadomo najlepiej sprawdza się
podczas kobiecych "wypadów" do galerii handlowej) z piętrowego parkingu wybiłam w nim
tylną boczną szybę...


I did it!! Really...

zabijcie mnie, a nie wiem jak to zrobiłam, za wszystko winię jednak ZNAKI OD BOGA,
gdyż stanęłam na poziomie ryby (co zapewne wtajemniczonym zdradza miejsce "shoppingu").

Najwidoczniej mój poziom inteligencji odpowiada poziomowi inteligencji ryby
(nie daj rzeczony bóg jeśli sobie podobnym stwierdzeniem schlebiam??)




skomentuj (0)

:: media ::
AntyWeb
em-jak-media
blog o internecie
Polski blogger
mediafun blog
zjadamy reklamy
brief magazyn
brief blog
media2
media cafe blog
press
media run
wirtualne media

:: :: :: :: ::
parasol magazyn
popiel monki
ISzA UJ
mam marzenie Fundacja
Chlodna 25
ilustris dobry świat
filmowo UJ 'owo

:: cyk cyk ::
Habitat for Humanity
okruszek chleb klik
sztuczne serce klik klik do serca
pajacyk klik do brzuszka

:: skrót czysto leniwy ::
design
Chomik
blog.pl
gmail

:: blogosfera ::
Warszawiarnia foto
daily art recykling popkultury
rozmowy jej z nim
blog Bralczyka wokół języka
lomosfera tymek rysuje
niezdecydowany wrócił.niech już nie znika
bazgroły arobal rysuje
blurred zapiski wędrownego odkurzacza
hanna... ... i jej amarantowa henna
trzaskprask od Jego głosu w Rdst zaczęło się blogowe littlekahy panoszenie..

adopt your own virtual pet!